Siła Fleur – recenzja poradnika „Jak być glam?”

Dla dobra naszej dyskusji nazwijmy styl stylem :). My kobiety ścigamy ten nieodgadniony ideał od wieków. Jest on jednak nieuchwytny dlatego tak wiele ostatnio prób zdefiniowania co to oznacza. Kobiety i dziewczyny na całym świecie chcą być:

  • „chic” (jak w „Lekcjach Madame Chic”)
  • „it-girl” (jak gwiazdy Instagrama)
  • stylowe (jak w „Elementarzu Stylu”)
  • dziewczyną której nigdy nie brudzą się buty (Joanna Glogaza blogerka z www.styledigger.pl)
  • być glam (jak w książce Fleur de Force)

Książka Fleur „Jak być glam” jest właśnie zbiorem tego typu sztuczek. Jej poradnik nie jest zatem poświęcony modzie, pielęgnacji, ani diecie. Jest komplikacją lifestalowych porad ułatwiających życie, ale nie omawiającym żadnego z tych zagadnień szczegółowo. Dlatego trudno w sumie powiedzieć dla kogo to książka. Część porad jest banalna, aż do bólu i powtarza prawdy zawarte we wszystkich tego typu książkach („Zainwestuj w klasykę”), część może naprawdę ułatwić Wam życie (co zrobić żeby wsuwki się nie wysuwały). Podoba mi się jednak osobiste podejście Fleur, która nie boi się mówić z którymi trendami się nie zgadza. Ma się więc bardziej wrażenie czytania bloga autorki, niż klasycznego poradnika.

fleurdeforce

Jeśli chodzi o szatę graficzną to całkowicie oddaje styl poradnika. Jest dziewczęco świeżo i przejrzyście. Książkę „Jak być glam” się raczej przegląda (tekstu nie ma dużo) zatrzymując się na interesujących zagadnieniach jak bloga lub kobiece czasopisma. Nie ma konieczności czytania całości, aby zrozumieć kolejne partie.

Książka, lekka, przyjemna w czytaniu, doskonała jako sposób na relaks (zwłaszcza z maseczką na twarzy :)). Nie jest to jednak urodowa biblia, która całkowicie zmieni Twoje dotychczasowe podejście do stylu i urody. (książkę kupisz tu!)

Author

2 komentarze

Write A Comment