co zjeść w Portugalii - tramwaj 28 lizbona

Wybieracie się do Lizbony i zastanawiacie się nad tym co zjeść w Portugalii, by w pełni docenić jej kulinarne dziedzictwo? Jeżeli ryby kojarzą się Wam tylko z wigilijnym karpikiem, a krewetki to dla Was „morskie robale” (jak mówi moja mama ;)) to w Portugalii umrzecie z głodu. Bliskość Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego powoduje, że świeże skorupiaki są dostępne nawet w małych marketach. Owoce morza często łączy się również ze słynną portugalską wieprzowiną z rasy świń pata negra. To właśnie świeże, składniki połączone w nieoczywisty sposób, są kwintesencją kuchni portugalskiej, która łączy w spójną całość wpływy chrześcijańskie i arabskie.

Co zjeść w Portugalii – przewodnik kulinarny

Dorsz i spółka

Planując wędrówkę po urokliwych lizbońskich uliczkach polecam wcześniej znaleźć jeden z sieciowych supermarketów w pobliżu hotelu. W turystycznej części miasta małych supermarketów jest jak na lekarstwo. Momentami łatwiej było nam kupić świeżo wyciskany sok niż wodę (nie narzekam, bo uwielbiam soki!). Za to ciekawym doświadczeniem była wizyta w Pingo Dolce, czyli w portugalskim odpowiedniku polskich sklepów Biedronka. Niezapomniany był przede wszystkim… intensywny rybny zapach.

co zjeść w Portugalii - suszony dorsz

Bakalhau seco – czyli metrowe płaty suszonego dorsza leżały w kopcach obok stoiska rybnego. Widok był tak surrealistyczny, że postanowiliśmy zakupić ten specjał i przetestować gotując go we własnej kuchni. Dobrze, że był to przedłużony City Break, bo ryba jest gotowa do dalszej obróbki, dopiero po 3-dniowym moczeniu w wodzie (którą należy często wymieniać). Po tym czasie wciąż pozostaje dość słona, a jej konsystencja różni się od świeżej.

I choć prawdą jest, że dorsz króluje w restauracjach (ponoć Portugalczycy przyrządzają, go na 365 sposobów), to jeśli macie ochotę na świeże ryby, polecam raczej lucjana, doradę bądź sardynki. Jak opowiadał nam pewien przystojny Portugalski kelner w słynnej na całą Lizbonę restauracji, dorsza tradycyjnie się soli i pomimo dostępnych współcześnie innych metod konserwacji, Portugalczycy pozostają w tej kwestii konserwatystami. Bakalahau for life!

Co zjeść w Portugalii – Sardynki, wieprzowina i owoce morza

Za to świeże grillowane sardynki serwuje każda restauracja, czy to wykwintna, czy stawiająca na prostotę. Wyławia się tu ich rocznie blisko 80 tyś ton, a 12 czerwca w dniu Św. Antoniego obchodzone jest – Święto Pieczonej Sardynki! Ulice Lizbony są wtedy pięknie przyozdobione, a także odbywają się wtedy liczne koncerty. No i oczywiście pałaszuje się ogromne ilości sardynek!

co zjeść w Portugalii - sardynki

Gdy znudzą się Wam dary morza czas skosztować doskonałej portugalskiej wieprzowiny. Podobnie jak w Hiszpanii hoduje się tu specjalną iberyjską rasę świń. Są one czarne i tradycyjnie żywi się je żołędziami, a większość swego życia spędzają pasąc się na pastwiskach. Wędliny przygotowywane z takiego mięsa mają więc wyjątkowy smak i można je długo przechowywać. Musicie więc spróbować wspaniałej suszonej Presuntu (podobnej w smaku do hiszpańskiej Jambon Serrano czy włoskiej Prosciuttu di Parma).

Pamiętajcie jednak, że plasterki muszą być wręcz przezroczyste.  Tylko wtedy smakuje wybornie.

Wieprzowinę podaje się oczywiście tradycyjnym portugalskim zwyczajem z owocami morza i … ziemniakami! I choć dla niektórych to połączenie brzmi dość alarmująco Portugalczycy z typową dla nich nonszalancją wyczarowują z tych na pozór niepasujących składników przepyszną harmonijną całość.

co zjeść w Portugalii - wieprzowina z ziemniakami

Co zjeść w Portugalii – Pasties de natas – czuli jak dzięki sprytnym mnichom kuchnia portugalska zyskała pyszne ciastka

Gdy już skosztujecie niezwykłej Portugalskiej wieprzowiny zatrzymajcie się w urokliwej lizbońskiej kawiarni na tradycyjne Pastis de natas. Te babeczki z ciasta przypominającego francuskie, wypełnione nadzieniem budyniowym, powstały w klasztorze Hieronimitów w Lizbońskiej dzielnicy Belem. Skąd u skromnych mnichów zamiłowanie do słodkości? Białka jaj kurzych wykorzystywano do krochmalenia habitów, gospodarni mnisi musieli więc spożytkować pozostałe ogromne ilości żółtek. Po zamknięciu klasztoru przepis sprzedano cukierni, która jako jedyna wypieka tradycyjne Pastis de Belem i tylko one mają prawo dzierżyć tą nazwę. Wszelkie pozostałe to Pastis de natas.(„de nata” oznacza „z kremem” :))

co zjeść w Portugalii - klasztor hieronimitów

Portugalskie wino – Porto madeira i vinho verde

Słodkie czerwono porto umiliło Wam pewnie niejedną letnią noc, ale czy próbowaliście odmiany wytrawnej? A białej? Potro to dużo więcej niż tylko 20% alkoholu za co cenią je urlopowicze. Jak wśród tego bogactwa wybrać coś dla siebie?

Ruby – to słodkie czerwone wino dojrzewające w drewnianych beczkach mniej niż 2 lat

Dated Port – czyli wino, które butelkowane jest po 2 latach, a później dojrzewa w butelkach prze przynajmniej kolejne 5. Brak kontaktu z beczką powoduje, że ma ono mniej zniuansowany charakter niż Tawny

Vintage – leżakowane w beczkach przynajmniej przez 2 lata następnie rozlewane do butelek. Pochodzi z wyjątkowo dobrych roczników. Takie wino zdarza się 2,3 razy na 10 lat.

Tawny – wino leżakowane w beczkam ponad 3 lata, co nadaje mu bardziej wytrawny charakter

LBV (Late Botteled Vintage) – leżakuje w beczkach przynajmniej przez 4 lata

Jeśli zakręciło Wam się w głowach od wyboru Porto (no przecież nie od alkoholu), spróbujcie bezpretensjonalnego vonho verde. To młode wino przeznaczone do picia 9-18 miesięcy od zabutelkowania. Uwaga! Najlepiej smakuje w gorący dzień jako orzeźwienie po czasie spędzonym pod palącym Portugalskim słońcem. W Polskich warunkach może Wam mniej przypaść do gustu jego charakterystyczny kwaskowaty posmak.

Author

Write A Comment