Choć mule są uprawiane w Europie od prawie 800 lat, a tradycja ich spożywania sięga prawie 2.000 w Polsce wciąż podchodzimy do nich nieufnie. Obawiamy się przede wszystkim o ich świeżość, bo jak wiadomo zjedzenie zepsutych grozi poważnym zatruciem pokarmowym. Jak wiecie uwielbiam mule i podaje je na wiele sposobów, ale w dalszym ciągu mam problem z przekonaniem do nich rodziny i znajomych. Dlatego dziś rozwieję kilka mitów na temat muli.

Mit 1

Różnokolorowe mięso osobników świadczy, że część partii była zepsuta i należy wyrzucić danie…

Kolor mięsa zależy od płci osobnika. Męskie są jaśniejsze, a damskie mają bardziej intensywny kolor. Różny kolor mięsa nie jest więc wyznacznikiem świeżości.

Mit 2

Mule, których muszle są otwarte są zepsute…

Mule będąc w wodzie otwierają swoje muszle i jest to naturalny proces. Powinny się one zamknąć po uderzeniu o blat kuchenny (odruch obronny) to znaczy, że są świeże. Dlatego nie wyrzucajcie wszystkich otwartych muszli tylko sprawdźcie, czy się zamkną. Jeśli tak, skorupiak wciąż żyje i nadaje się do gotowania. Wyrzućcie jedynie te które pozostają otwarte.

Mit 3

Mule, których muszle nie otworzyły się podczas gotowania są zepsute….

Czasem jest to jedynie kwestia tego, że nie są w pełni ugotowane, jednak nie warto ryzykować. Należy je mimo wszystko wyrzucić.

Mit 4

Mule śmierdzą rybą…

Zapach muli można raczej przyrównać do świeżej morskiej bryzy bądź oceanu (dla mnie pachną bardzo apetycznie :). Jeśli zapach jest intensywny i nieprzyjemny, mule najprawdopodobniej są zepsute.

Mit 5

Mule są pracochłonne w czyszczeniu…

Mula dzielą się na hodowlane i dzikie. O ile dzikie mogą sprawiać problemy o tyle hodowlane wystarczy zalać zimną wodą i wypłukać.

Mit 6

Jeśli zjem surowe mule to się rozchoruję…

Mule przeważnie je się delikatnie podduszone. W tej formie są najsmaczniejsze i łatwiej też ocenić ich świeżość. Jednak w Afryce kobiety i dzieci jedzą surowe mule jeszcze na nabrzeżu bezpośrednio po zebraniu. Nie ma więc co stresować, że dusimy mule zbyt krótko i grozi nam zatrucie. Zakładając, że mule przed duszeniem były zamknięte, a w trakcie muszla się otworzyła, to jeśli będą niedogotowane grozi nam co najwyżej, że będą niesmaczne, ale na pewno nie trujące.

Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości i zachęciłam Was do spróbowania muli. Poniżej przepis dla amatorów, gdzie egzotykę muli łagodzi nieco znany sos pomidorowy.

Mule w sosie pomidorowym – grecka uczta

Składniki

  • 800g muli
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 szlotki
  • 1 ząbek czosnku
  • natka pietruszki do posypania
  • 1 puszka pomidorów
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • Szczypta chili w płatkach
  • Sól do smaku

 Sposób przygotowania

Szalotkę obieramy i kroimy w drobną kostkę, a czosnek siekamy jak najdrobniej. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Szalotkę i czosnek przesmażamy. Dodajemy białe wino i chili, gotujemy przez chwilę, aż alkohol odparuje. Następnie dodajemy pomidory w puszce oraz chili w płatkach i dalej gotujemy na niewielkim ogniu*. W tym czasie myjemy mule szorując muszle szczoteczką, jeśli jest taka potrzeba. Otwarte mule uderzamy o blat kuchenny. Jeśli muszla się zamknie są świeże, jeśli pozostanie otwarta, skorupiaka wyrzucamy. Wyczyszczone mule dodajemy do sosu i dusimy pod zamkniętą pokrywką przez 5-7 minut**. Po tym czasie wyrzucamy mule, których muszle się nie otworzyły, a sos doprawiamy do smaku pieprzem i solą***

Całość posypujemy natką pietruszki i podajemy z podpieczoną bagietką.

*Około 25 minut

** Nie podglądamy, bo ucieknie para!

*** może się okazać, że sól nie jest potrzebna, bo mule same w sobie były wystarczająco słone

Jeżli rozsmakujecie się w małżach tak jak ja, wypróbujecie też przepisy na Mule w białym winieMule w cydrze ze śmietanką, Mule w tajskim stylu z czerwonym curry

Author

1 Comment

  1. financial consultant Reply

    Thanks for a marvelous posting! I really enjoyed reading it, you could be a great author. I will remember to bookmark your blog and may come back someday. I want to encourage you to ultimately continue your great writing, have a nice morning!

Write A Comment